holas.pl – nowa wizualizacja RWD (2015)
php,wordpress,rwd,scssPo siedmiu latach ze starą wizualizacją stałoszerokościową w 2015 roku przebudowałem holas.pl od zera na w pełni responsywny motyw WordPress. Archiwalny zrzut tej wersji jest dostępny w Wayback Machine.
Dlaczego przebudowa, a nie łatanie
Stary design korzystał z dwóch oddzielnych szablonów: pełnego układu desktopowego i skóry mobilnej serwowanej przez detekcję user-agenta. To podejście działało w 2008 roku, ale do 2015 stało się kulą u nogi — każda zmiana treści lub stylu wymagała podwójnej pracy, a rosnąca różnorodność urządzeń sprawiała, że binarne rozróżnienie desktop/mobile było coraz mniej adekwatne. Tablety, phablet i ekrany o wysokiej gęstości pikseli wpadały w niezręczne przypadki brzegowe.
Decyzja była prosta: pełna przebudowa zamiast doklejania responsywności do starej bazy kodu. Start od zera oznaczał czystszy SCSS, właściwą semantyczną strukturę HTML i brak dziedzictwa hacków do utrzymania.
Implementacja techniczna
Motyw zbudowałem od zera na WordPressie — bez gotowego szablonu, bez page buildera. Implementacja obejmowała:
- Szablony PHP zgodne z hierarchią szablonów WordPress (
single.php,archive.php,page.php,functions.php) - SCSS kompilowany do jednego arkusza styli — zmienne dla kolorów, odstępów i breakpointów
- Płynna siatka z trzema breakpointami: telefon, tablet i desktop
- Jedna baza kodu — jeden zestaw szablonów, jeden arkusz styli, wszystkie rozmiary ekranów obsługiwane przez media queries w CSS
Co jeszcze zmieniło się przy okazji
Przebudowa zbiegła się z migracją serwera — strona przeniosła się na własnoręcznie skonfigurowanego Banana Pi z Debianem działającego 24/7. Ten etap opisałem osobno.
Co było później
Responsywna przebudowa działała dobrze i wizualizacja służyła przez kilka kolejnych lat. Jednak praca z WordPressem coraz częściej oznaczała walkę z jego abstrakcjami zamiast budowania z nim — ekosystem pluginów, ograniczenia PHPowego szablonowania, kwestie deploymentu. W 2026 zastąpiłem go całkowicie — pełna historia w Dlaczego odszedłem od WordPressa.